Tę sukienkę zaprojektowałam jakiś czas temu. Miała być w sumie na zeszłe lato. Zaczęłam ją szyć w lipcu, a skończyłam .... w grudniu ;). Bardzo ją lubię i dobrze się w niej czuję. Jest wygodna, lniana, żółto-wesoła. No i jest uszyta dokładnie na mnie. Jakiś czas temu skończyłam kurs kroju i szycia w
Akademii Kappa i to, czego się tam nauczyłam mogłam wykorzystać konstruując i szyjąc już samodzielnie. I takie cudo mi wyszło:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz