niedziela, 19 kwietnia 2015

Czas leci ...

Czas leci ... szybko leci, nie ma kiedy szyć. Zabrałam się ostatnio za dokończenie rzeczy, które zaczęłam robić wieki temu. Serwetka, bieżnik, który chcę zaprezentować zrobiłam ponad 10 lat temu. Na cienkim materiale a'la firanka wyhaftowałam malutkie kwiatuszki. Wtedy chyba w ogóle zaczęłam interesować się haftowaniem. Bieżniczek prawie wcale nie był używany, bo po prostu nie trzymał się stołu. W sumie szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia tej "firanki" zanim ją podszyłam. W każdym razie to takie cudo ;):